Zamówienia publiczne jednostek i placówek

Czy właściciel nieruchomości może nie zgodzić się na przeprowadzenie kontroli spalania odpadów lub przestrzegania uchwały antysmogowej?

  • Drukuj

dymNależy zacząć od tego, że to czy w miejscowości jest straż gminna, nie ma wielkiego znaczenia. Jej kompetencje w zakresie kontroli przestrzegania przepisów o ochronie środowiska tylko nieznacznie różnią się od kompetencji urzędników wójta lub burmistrza. Mamy artykuł 379 prawa ochrony środowiska, który wskazuje, że wójt, burmistrz, prezydent miasta sprawują kontrolę przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska – w tym dotyczących tego, co jest spalane w domowych urządzeniach grzewczych. Wójt może taką kontrolę zlecić strażnikom gminnym, jeżeli ci są, a jeżeli ich nie ma, może zlecić to pracownikom urzędu. Ich kompetencje są właściwie takie same. Jest tylko jedno zastrzeżenie. Strażnik może nałożyć mandat. Urzędnik wyznaczony przez wójta nie może tego zrobić, zamiast tego wysyła wniosek o ukaranie do sądu.

Czy urzędnik może wejść na teren posesji?

Wbrew powszechnemu przekonaniu nie potrzebuje do tego żadnego nakazu. Zgodnie z artykułem 379 prawa ochrony środowiska może wejść na teren nieruchomości prywatnej od 6 do 22. Istotne jest to, że jeżeli osoba kontrolowana odmawia wejścia na posesję lub utrudnia przeprowadzenie kontroli, to sankcja staje się poważniejsza. Takie zachowanie spełnia znamiona przestępstwa zagrożonego karą pozbawienia wolności do lat 3. Mówi o tym art. 225 kodeksu karnego. O ile więc samo spalanie odpadów jest wykroczeniem, to już uniemożliwienie kontroli – przestępstwem. W interesie kontrolowanego jest wpuszczenie urzędnika, bo nawet jak spalał odpady, to grozi mu za to mniejsza kara.
Jeżeli urzędnik prowadzi kontrolę, a ta jest utrudniana lub uniemożliwiania, to sam powinien zawiadomić policję i powiedzieć o tym, że jest popełniane przestępstwo z art. 225 KK. Może wtedy liczyć na natychmiastową reakcję. Może też sporządzić protokół, w którym dokładnie opisze całą sprawę i dopiero wtedy ją zgłosić. Przy czym to nie jest tak, że urzędnik ma prawo wejść na posesję na przykład z użyciem siły. Wchodzi za zgodą właściciela, a jeżeli to jest niemożliwe – zostaje mu zgłoszenie sprawy na policję. Opracowano na podstawie artykułu opublikowanego na portalu smoglab.pl.